Opowiadania na życzenie ♥

czwartek, 30 maja 2013

Opowiadanie o Caroline i Klausie

Opowiadanie o Caroline i Klausie

~Caroline~
-Dziękuje wam za wspaniały dzień!-krzyknęłam.
-Spokojnie Caroline nie pierwszy nie ostatni- przytuliła mnie Elena.
-Właśnie-powiedziała Bonnie i dołączyła do nas.
-Nie wierze, że po tym wszystkim tak po prostu mogłyśmy wyjechać za miasto i się zabawić-zaśmiałam się a po moim policzku popłynęły pojedyncze łzy.
-Och Caroline-powiedziała Elena.
-Musimy już wracać-Bonnie posmutniała.
-Obiecajcie, że tu wrócimy! Proszę…-wytarłam łzy.
-Dobrze, ale Bonnie ma rację już na nas pora-mówiła Elena. Dopiero teraz dostrzegłam, jakie szczęście nas spotkało. Mała polana w lesie, obok źródełko i odgłosy zwierząt. Pięknie tu! Było to małe miasteczko Mapple oddalone od Mystic Falls o 50 km. Miało zaledwie 500 mieszkańców a dokładnie tylko 200 ludzi, reszta to wampiry i wilkołaki, ale żyli w spokoju. Ludzie oddawali honorowo krew wampirom a one chroniły ich przed pełniami i wilkołakami. Nie zabijali się, jeśli któryś z ludzi chciał dokonać przemiany spełniali jego życzenie po podstawowym pytaniu: Czy wiesz, co za tym idzie i jesteś pewien konsekwencji? O tym miasteczku nikt nie wiedział dokoła były 2 góry i rzeka. Ludzie z poza miasta nie mieli tutaj wstępu chyba, że były to istoty ponad naturalne. Ocknęłam się dopiero, kiedy Elena pchnęła mnie w stronę auta. Przez to, że El jest wampirem to nie było lekkie pchnięcie tylko rzucenie mnie na auto.
-Ałła to bolało!-krzyknęłam.
-Przestań-powiedziała Bonnie.
-No dobrze może nie bolało. Ale tak czy inaczej powinnaś być bardziej delikatna El-popatrzyłam na Elenę, która stała opierając ręce o biodra a jej czarne szpilko wbijały się w trawę pod nogami.
-Masz rację Car, ale jak bym cię nie popchała to byś tam dalej stała-uśmiechnęła się Elena.
-Jedźmy już!-marudziła Bonnie.
-A jej, co się stało?-zapytałam.
-Nie wiem-powiedziała Elena.
-Po prostu tęsknię za Mystic Falls-uśmiechnęła się Bonnie.
-Chyba za Jeremim-ukazałam jej moje śnieżno białe zęby.
-Nie szczerz się tylko chodź-wsiadłam do auta. Elena spakowała walizki i siadła na miejscu kierowcy, ja siedziałam obok a Bonnie z tyłu.  Puściłyśmy piosenkę Guns ‘N’Roses- Kocking On Heavens Door i zaczęłyśmy śpiewać.

Elena:
Mama take this badge from me / Mamo zabierz ode mnie tę odznakę

Bonnie:
I can't use it anymore /Nie mogę już jej więcej używać

Caroline:
It's getting dark too dark to see / Ściemnia się, jest zbyt ciemno, żeby cię ujrzeć

Elena:
Feels like I'm knockin' on heaven's door / Czuję jakbym pukał do nieba bram.

Razem:
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram

Elena:
Mama put my guns in the ground /Mamo, zakop moje pistolety 

Bonnie:
I can't shoot them anymore /Nie mogę z nich więcej strzelać

Caroline:
That cold black cloud is comin' down /Ta zimna, czarna chmura zniża się

Elena:
Feels like I'm knockin' on heaven's door /Czuję jakbym pukał do nieba bram.

Razem:
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram

Elena:
"You just better start sniffin' your own /"Ty lepiej zacznij szukać swego

Bonnie:
rank subjugation jack 'cause it's just you /Miejsca w szeregu chłopcze, bo tylko Ty stoisz

Caroline:
against your tattered libido, the bank and /Naprzeciwko Twego umęczonego libido, banku i 

Elena:
the mortician, forever man and it wouldn't / grabarza, Zawsze i nie byłoby to pieprzonym
be fuckin' luck if you could get out of life alive" /Szczęściem, gdybyś uszedł z życiem."

Razem:
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram
Knock-knock-knockin' on heaven's door /Pukając do nieba bram

I tak bardzo miło minęła nam cała droga do Mystic Falls. Rozstałyśmy się pod domem Eleny. Wyciągnęłam walizkę z bagażnika jej Jeepa Wranglera i ruszyłam do domu. W połowie drogi spotkałam jego opierał się o drzewo i się śmiał.
-Pomóc Ci?-zapytał Klaus.
-Ja nie potrzebuje twojej pomocy-warknęłam.
-Wiem, że tego chcesz-wziął moją walizkę a mnie zarzucił sobie przez bark.
-Puszczaj mnie do cholery-krzyknęłam.
-Spokojnie kochanie-śmiał się.
-Idź do diabła-powiedziałam ostro.
-Już u niego byłem-uciął. Zaniósł mnie tak do swojego domu i postawił dopiero, kiedy zamknął drzwi.
-Czego chcesz?-prychnęłam odchylając głowę do tyłu i krzyżując ręce na piersiach.  Podszedł ujął moją twarz w dłonie i pocałował. Oddałam jego pocałunek, robił to w taki sposób, że miałam ciarki na plecach. Czułam się jego częścią i byłam bezpieczna w 100%. Nic ani nikt tego nie mógł zmienić. Boże Caroline! Caroline do cholery! Opamiętaj się przecież on cię kontroluje nie chcesz tego! A może… Nie! Nie po tym, co zrobił. Odepchnęłam go od siebie i uderzyłam w policzek, który mu na moment podszedł krwią. Wściekł się i dotknął miejsca, w którym go uderzyłam.
-Jesteś niegrzeczną dziewczynką Caroline. Najpierw całujesz później bijesz. Chyba tak robią mężczyźni nie sądzisz? Wampiry bez honoru nieszanujące kobiet-mówił spokojnie.
-Dostaniesz tyle szacunku ile sam dasz od siebie-powiedziałam.
-Jestem hybrydą, pierwotnym. Sieję postrach, nikomu nie odpuszczam. Wrogów zabijam, rodzinę chronię…czasami. Jak myślisz? Jeśli ktoś się dowie, że odpuściłem wampirowi uzna mnie za słabego. Ja nie mogę sobie pozwolić na coś takiego. Musimy, więc coś z tym fantem zrobić-uśmiechnął się tajemniczo.
-Chcesz mnie zabić?-zaśmiałam się.
-Nie potrafisz-zaczęłam.
-Przekonasz się-podbiegł do mnie bardzo szybko [to normalne zważywszy, CZYM jest]. Odchylił moją głowę obnażając szyję i wystawił kły. Po policzku spłynęła mi łza. Łza bezradności, nic nie mogłam zrobić, czego kolwiek bym nie spróbowała on zawsze będzie górą. Nie ugryzł mnie tylko schował kły i wytarł łzę.
-Wiesz, że ciebie bym nigdy nie skrzywdził. Kocham Cię Caroline Forbes-powiedział pełen uczuć i znowu wziął moją twarz w dłonie.
-Ja ciebie też Niklausie-zaczęłam się śmiać i płakać, wtedy mnie pocałował tak mocno i tak namiętnie, mogłoby to trwać wiecznie. Kochałam go a on kochał mnie. Ja byłam jego jedyną na świecie Caroline a on moim jedynym na świecie Kalusem. Byliśmy jak Yin i Yang. Odsunął mnie delikatnie i uniósł moją rękę.
-Caroline…-wyciągnął piękny złoty pierścień z szafirem, wiedziałam, co chce powiedzieć.
-I, że cię nie opuszczę-zaczęłam.
-Aż do śmierci-uśmiechnął się i wsunął na mój palec pierścionek. Przylgnąłem do niego a on mnie objął swoimi silnymi ramionami. ”Bo w końcu wszyscy zaczynamy, jako nieznajomi” pomyślałam…
_______________________________________________________________
I jak wam się podoba? ;* Na życzenie Natalii Konieckiej

Katherina xoxo

10 komentarzy:

  1. o ja. mega końcówka. właśnie tak sobie wyobrażam zejście się Caroline i Klausa!!
    zapraszam na moje świeże opowiadanie o Kolu i córce Damona Salvatora;)
    http://thevampires-kol.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałabym prośbę :) napiszesz opowiadanie z Elijah ? Tak bardzo chciałabym takie przeczytać . A nigdzie takiego nie ma . Opowiadanie genialne .. Masz talent , oby tak dalej . Wika

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne a przy okazji zapraszam do mnie http://opowiadania-fantastyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zapraszam na original-blood.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. czadowe :D będziesz pisać dalej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tu piszę tylko na zamówienie :D Piszesz jaką chcesz parę w opowiadaniu a ja opisuję ;)

      Usuń
  6. Powiem, że bardzo podobają mi się te twoje wypocinki :)
    W wolnej chwili zapraszam cię na bloga http://hybrid-sisterhood.blogspot.com/ gdzie znajdziesz mieszkankę postaci z the originals, pamiętników i teen wolf w większej mierze.

    +

    Jeśli mogłabym zamówić parkę to bardzo chciałabym zobaczyć coś nowego z Katherine i Stefanem

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki fajny :) Klaus i Caroline <3 Zapraszam do mnie na bloga :)
    http://thg-clove-and-cato.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń